czwartek, 23 lutego 2012

Jeansowy organizer, czyli sposób na porządek w pokoju nastolatka.

Kiedy mój pierworodny, 11-letni wielbiciel Rammstein i Counter Strike'a, zapytany o kolor ścian w swoim pokoju odpowiedział - czarny, musiałam znaleźć jakiś sposób na kompromis bez rozlewu krwi.
Z przepastnego kufra z kawałkami materiałów wydłubałam kupiony kilka lat temu kawał jeansu, który czekał na lepsze czasy. Kieszenie odcięłam od spodni - za ciasnych z powodu dodatkowych kilogramów, które pozostały mi po trzeciej ciąży.
Dwa wieczory z maszyną i... oboje jesteśmy zadowoleni. Igor bo w pokoju zrobiło się ciemniej, a ja bo kredki, karty i różne inne drobiazgi nie walają się po całym pokoju i dodatkowo ściana przy biurku, o którą się opiera jest teraz odporna na zabrudzenia. No i pokój nabrał "męskiego" charakteru.